Księga Gości
Zobacz
Wpisz się
Archiwum
2009
czerwiec (2)


Ulubieni:

Dodaj mnie:
Dodaj do ulubionych
Avatar:

Licznik:

Linki




















mylog.pl







...Dalszy Ciak...

sobota, 27 czerwca 2009 23:32:42
Codziennine bylo coraz gorzej...
Nie dawalam sobie juz rady ze soba...
wszystko przypominelo mi tate...
Nie moglam sobie juz ze soba poradzic...W glowe ciagle byl tylko tata albo "on"
Potrzebowalam kogos do kogo mogla bym sie wygadac...
Weszlam na gg...
Byla moja przyjaciolka...
Gdy zaczelam jej opowiadac wszystko stwierdzila ze nie ma ochoty mnie sluchac...
Wylaczylam kompa i poszlam do lazienki znowu siegnelam po zyletke...


Zyletka to byla moja najlepsza przyjaciulka ona nie opuszczala mnie nigdy...


Kazdy kolejny dziec byl coraz gorszy...


Z kazdym kolejnym dniem coraz bardziej chcialam umrzec...


codziennie pojawialo sie pytanie poco mam zyc skoro nie mam dla kogo??
Moje zycie nie ma sensu...


W szkole wszyscy sie odemnie odwrucili nawet moja najleprza przyjaciolka...


Na przerwach siedzialam sama na parapecie i paczylam w okno...


Kazda lekcja byla koszmarem...
wszyscy sie ze mnie wysmiewali...


Nie chcialam chodzic do szkoly ona jeszcze bardziej mnie dolowala nie tak ona jak wszyscy znajomi...


Ale nie mialam wyjscia musialam chodzic...


Mama wpadla w depresje...
Nie chcialo jej sie nic...
nic Ja nie Cieszylo...
Codziennie plakala...
Nie potrafila nie myslec o tacie...


Zreszta Ja ja rozumiem...
Czulam dokladnie to samo...
Caly czas w mojej glowie byl on...
Przypominaly mi sie wszystkie te cudowne chwile...
spacery
pocalunki
wszystko...
Tak bardzo za nim tesknilam...
tak bardzo chcialam zeby wrucil...
Ale to bylo nie mozliwe...


Nie moglam plakac przy mamie...
nie chcialam jej jeszcze bardziej dolowac...
Plakalam w nocy...
Kazda noc to byl placz...
Plakalam za tym co kiedys bylo calym moim zyciem i nagle odeszlo...


(ZAPEWNIAM ZE TO WSZYSTKO CO OPISUJE TO JEST PRAWDZIWA HISTORIA I MOJE WLASNE UCZUCIA)
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

...Wstep do smutnej historji...

piątek, 26 czerwca 2009 17:52:57
Mam na imie Karolina i mam 13 lat...
Nie jestem przecietną nastolatka...
Przezylam duzo wiecej niez zwykla dziewczyna w moim wieku...



Opowiem wam o mojej historji...



Bylam szczesliwa nastolataka...
Mialam chlopaka ktorego bardzo kochalam i wydawalo mi sie ze on czuje do mnie to samo...
Kochajacom rodzine...
Piekny,cieply dom...
Niczego mi nie brakowalo mialam wszystko...


Pewnego dnia tata wsiad w auto i pojechal do kolegi...
Z kolega troche wypil i wsiadl za kierownice...
(nie byl to juz pierwszy raz)
Stalo sie...
mial wypadek...
na szczescie nic mu sie nie stalo...
Mama jak dowiedziala sie ze tata wsiad w auto po pijanemu odrazu wyzucila go z domu!!
Bylo to dla mnie okropne przezycie poniewaz bardzo Go kochalam...



Dzien pozniej weszlam na taty konto na Nk (znalam haslo poniewaz my z Tata nie mielismy przed soba zadnych tajemninc)
po wejsci zobaczylam ze ma jedna nie przeczytana wiadomosc!!
odczytalam ja!!
pisalo w niej tak:
Kochanie ja tez a Toba bardzo tesknie i nie moge sie doczekac kiedy wreszcie sie spotkamy!!

Po przeczytaniu tej wiadomosci odrazu w oczach zakrecily mi sie lzy...
Bardzo zalowalam ze przeczytalam ta wiadomosc...
Mialam do siebie wielki zal...

Nie powiedzialam mamie o tym co przeczytalam uznalam ze ma juz i tak za duzo problemow i zmartwien...


2 dni po przeczytaniu tej widomosci
dostalam smsa od mojego chlopaka...
Z poczatku myslalam ze to jakis wierszyk poniewaz byly to walentynki...
ale okazala sie ze pisalo w nim tak:
To koniec Ja Cie juz nie kocham!!
Zrywam

Pobieglam szybko do lazienki...
Rozplakalam sie...
"Ja tak bardzo go Kochalam"
Na szawce lezala zyletka nawet nie wiem z kad sie tam wziela....
Chwicilam ja...
przylozylam ja do nadgarstka zamklam oczy i przeciagnelam zyletyka po nadgarstku...
Poczulam sie tak jak by na chwile wszystkie problemy znikly...
Otworzylam oczy po rece splywaly krople krwi...
wytarlam je zawinelam reke bandarzem i wyszlam z lazienki...
Mama po powrocie z pracy zapytala co stalo mi sie w renke odpowiedzialam:
Wywrucilam sie ale nic mi nie jest...
Mama uwierzyla...
przez kolejne dni cielam sie codziennie...

pare dni poznij mama przyszla z pracy bardzo smutna po policzkach splywaly jej lzy...
zapytalam co sie stalo??
Ona odpowiedziala:
Widzialam tate jak szedl z jakas kobieta i trzymal ja za reke...
Mocno przytulilam mame i powiedzialam:
Nie martw sie bedzie dobrze...
Ale nie bylo z kazdym dniem bylo coraz gorzej...
Mama codziennie wyplakiwala lzy na moim ramieniu a ja codziennie siegalam po zyletke...
Juz zaczelo mi brakowac miejsca na rece...
zaczelam ciac nogi..
Mama zrozumiala ze kocha tate i ze chce z nim byc!!
Tata zrozumial przeciwienstwo tego co mama...
Kochal tamta kobiete...
Sama nie wiedzialam juz co mam robic...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:





| Lay&html by Ninj'a dla Ninj'y |